Jedną z najczęstszych przyczyn składania skarg do Rzecznika Ubezpieczonych jest „całkowite lub częściowe odmówienie uznania roszczeń o odszkodowanie (świadczenie)”. Konsumenci, czując się oszukani, szukają sprawiedliwości. Jednak niejednokrotnie okazuje się, że nic nie można już zrobić. Zapisy w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia mówią jasno: tego i tego polisa nie obejmuje...
No właśnie, czy rzeczywiście te zapisy z OWU są tak jasno wytłumaczone?
Zdecydowanie nie. Nawet, starając się dogłębnie przeanalizować warunki umowy, osoba "niewtajemniczona" może mieć trudności z wyłapaniem subtelności, które w przyszłości będą decydowały o wypłacie odszkodowania.
Poniżej zamieszczam spis omówionych przykładów dotyczących poszczególnych ryzyk i zjawisk, na które powinieneś zwrócić uwagę przed podpisaniem umowy z ubezpieczycielem.
Suma ubezpieczenia - to wartość Twojego domu. Jeśli jesteś pytany o podanie tej wartości, zazwyczaj myślisz nie tylko o murach, ale także wyposażeniu – drzwiach, oknach, tapetach, panelach, płytkach, sprzęcie RTV i AGD, meblach. Ponieważ w różnych firmach różnie się sumę ubezpieczenia rozbija, wiedz, że istnieje taki podział, jak:
- mury,
- stałe elementy wyposażenia (tynki, tapety, okna, drzwi, płytki, wykładziny, instalacja wodno-kanalizacyjna etc),
- mienie ruchome (meble, sprzęt sportowy, RTV i AGD, odzież etc).
Wartość odtworzeniowa – dostaniesz tyle pieniędzy, by na miejsce utraconej rzeczy pojawiła się dokładnie taka sama;
Wartość rzeczywista – jeśli Twój telewizor, gdy go kupowałeś 3 lata temu kosztował 3000 zł, to obecnie wart jest kilkadziesiąt % mniej. Tak też postąpi towarzystwo ubezpieczeniowe - oszacuje % zużycia przedmiotu, który utraciłeś i wypłaci pomniejszoną o ten % kwotę.
- Podstawowym zakresem ubezpieczenia w polisach chroniących nasze nieruchomości jest ubezpieczanie od ognia (pożaru) i innych zdarzeń losowych. Ale te „inne zdarzenia losowe” nie zawsze są takie same. Sprawdź co Ci oferuje dany ubezpieczyciel.
- Ubezpieczając mieszkanie w podstawowym zakresie (np. pod kredyt lub jako obowiązkowe ubezpieczenie rolnicze) - czyli mury od ognia i innych zdarzeń losowych, wiedz, że: elewacja, tynki, powłoki malarskie czy tapety nie są częścią muru. Są zaklasyfikowane jako „stałe elementy nieruchomości”. Niektóre firmy automatycznie wliczają je w podstawowy zakres ubezpieczenia, wiele jednak tego nie robi. Zawsze o to pytaj, bo to właśnie te powierzchnie (a nie ściana) ulegają największym zniszczeniom podczas zalania, powodzi, pożaru, gradu etc.
- Huragan huraganowi nierówny - jego niszczycielska siła musi wynosić od 17,5 aż do 25 m/s i wyrządzać masowe szkody, by towarzystwo ubezpieczeniowe uznało nasze roszczenie.
- Czy wiesz, że to nie zawsze ogień wyrządza największe szkody podczas pożaru? Równie niszczycielska potrafi być akcja ratownicza, dym, sadza, a ubezpieczyciele nie zawsze włączają te ryzyka do pakietu standardowego. Czasami trzeba wykupić tę ochronę jako dodatkową, a czasami taka opcja nie została w ogóle przewidziana.
- Zalanie (nie mylmy z ubezpieczeniem skutków powodzi). Nie zawsze oznacza to samo. Sprawdźmy czy nasz ubezpieczyciel uwzględnia takie opcje jak:
- Wydostanie się wody, pary wodnej lub płynów na skutek awarii urządzeń AGD, sieci wodociągowej, kanalizacyjnej, grzewczej, instalacji gaśniczej, akwarium. Są i takie towarzystwa, które ochronią Twoje mieszkanie na wypadek wycieku z łóżka wodnego!
- Nieumyślne pozostawienie otwartych kranów.
- Cofnięcie się ścieków.
- Opady atmosferyczne – tu zwróćmy uwagę na zakres ochrony, czy chodzi tylko o tak zwany deszcz nawalny, czy również topniejące zwały śniegu, zalanie przez okienka piwniczne etc.
- Czy woda z akwarium wydostała się przez wyciek, czy stłuczenie, i którą opcję – jeśli już – uwzględnia dane towarzystwo ubezpieczeniowe.
- Zalanie przez osoby trzecie i w wyniku akcji ratowniczych.
- Powódź – to zupełnie coś innego niż zalanie. Dotyczy szkód wyrządzonych przez wezbrane wody rzek i innych wód płynących i stojących.
- Uderzeniu pioruna - nie łudźmy się, że uzyskamy odszkodowanie, gdy w okolicy była burza, a nam spalił się komputer. Tutaj przewiduje się pokrycie strat wyłącznie za bezpośrednie oddziaływanie wyładowania elektrycznego na ubezpieczony przedmiot (czyli, gdy piorun uderzy bezpośrednio na przykład w nasz dom). A aby chronić sprzęt elektroniczny, koniecznie uwzględnijmy ryzyko przepięcia.
- Osoby mieszkające w domkach jednorodzinnych powinny zastanowić się czy w ich polisie uwzględniono ryzyko upadku drzewa. Mieszkańcy Karpacza czy Zakopanego najlepiej wiedzą jak udręczone wiatrem drzewa potrafią łamać się jak zapałki.
- Wiele towarzystw oferuje opcję ubezpieczenia od wandalizmu czy dewastacji, jednak – jak można się przekonać – mało który chce zwrócić nam koszty usuwania zniszczeń będących plagą dużych miast – czyli graffiti.
To tylko najbardziej charakterystyczne z różnic wynikających z odmiennych definicji danego ryzyka i wyłączeń, które stosuje dany ubezpieczyciel.
Pozostając jeszcze przy ubezpieczeniach mieszkań i domów, pamiętajmy o kilku zasadach:
- Zbieraj wszystkie rachunki, dokumentuj posiadany majątek, zgłaszaj ubezpieczycielowi wszystkie bardziej kosztowne przedmioty, które zakupiłeś już podczas trwania umowy ubezpieczeniowej.
- Zabezpieczaj sprzęty, drzwi, okna, utrzymuj w dobrym stanie rynny, dach, komin, nie zapomnij o aktualnym przeglądzie technicznym. Inaczej towarzystwo będzie próbowało udowodnić Ci, że szkoda powstała na skutek niewłaściwego użytkowania bądź Twojego zaniedbania. Zwróć uwagę na wyłączenia – jak drobiazgowo wymieniane są wszystkie wymogi odnośnie stanu technicznego Twojego domu.
- Zadbaj o wymaganą ilość zamków w drzwiach o odpowiednim standardzie.
Zastanów się dwa razy, jakie zagrożenia mogą pojawić się w związku z przedmiotem ubezpieczenia. Jakie zjawiska atmosferyczne, sytuacje losowe warto uwzględnić w polisie.
Magdalena Vogt-Komorowska