Jak prawidłowo określić wartość ubezpieczanego mienia?
Kupując polisę na dom lub mieszkanie trzeba dokładnie określić jego wartość. Przy określaniu sumy ubezpieczenia należy uwzględnić wzrost ceny nieruchomości oraz robocizny i materiałów. Może się okazać, że przedłużając polisę na kolejny rok trzeba będzie podwyższyć sumę ubezpieczenia.
Często wybierając towarzystwo ubezpieczeniowe i rodzaj polisy ubezpieczeniowej na dom, czy mieszkanie zwracamy uwagę przede wszystkim na wysokość składki. Nie chcąc ponosić dużych kosztów wybieramy ofertę „najtańszą”, nie biorąc pod uwagę, że niskie składki pociągają często za sobą niskie odszkodowania. Podobnie postępujemy określając wartość ubezpieczanego mienia. Umyślnie lub z powodu niewiedzy zaniżamy ją, płacąc dzięki temu niższą składkę. Dopiero po szkodzie przekonujemy się, że nie była to najlepsza decyzja, ponieważ odszkodowanie nie pozwala na pokrycie wszystkich poniesionych strat.
Dlaczego prawidłowe określenie wartości mienia jest tak ważne?
Określenie wartości ubezpieczanego to określenie sumy ubezpieczenia, która wyznacza maksymalny poziom odpowiedzialności towarzystwa za szkody. W efekcie to suma ubezpieczenia decyduje o tym, w jakiej części wypłacone odszkodowanie zrekompensuje nam faktycznie poniesione straty.
Suma powinna być skalkulowana tak, aby umożliwić:
- odbudowę lub zakup mienia - w sytuacji jego całkowitej utraty lub zniszczenia,
- naprawę przywracającą (przy użyciu nowych elementów) prawidłowe funkcjonowanie mienia - w sytuacji jego częściowego uszkodzenia.
Są trzy rodzaje wartości, według których można określić sumę ubezpieczenia.
Na co uważać?
Na wzrost wartości mienia!
Pilnowanie wartości ubezpieczanego mienia ma szczególne znaczenie, gdy suma ubezpieczenia opiera się na wartości odtworzeniowej. Odpowiada ona kosztom, które zostały poniesione w celu przywrócenia ubezpieczonego mienia do stanu, w jakim był nim powstała szkoda. Suma ubezpieczenia powinna odpowiadać kwocie, którą należałoby wydać, aby odbudować taki sam obiekt, z uwzględnieniem wszelkich dotychczasowych parametrów: wymiarów, konstrukcji, zastosowanych materiałów oraz nakładów na roboty wykończeniowe.
I to właśnie tu pojawia się problem. Zwłaszcza jeżeli ubezpieczyliśmy w ten sposób mieszkanie. W ostatnich latach wartości nieruchomości, materiały budowlane oraz koszty robocizny znacznie wzrosły, co może prowadzić do sytuacji niedoubezpieczenia.
To zaś może pociągać za sobą przykre konsekwencje. Jeżeli przy określaniu należnego odszkodowania towarzystwo ubezpieczeniowe stwierdzi, że nasze mieszkanie jest więcej warte niż wynika to z zawartej umowy, może wypłacić nam mniejsze odszkodowanie korzystając z prawa proporcji. Uzyskana przez nas kwota zostanie pomniejszona o wskazany przez Ubezpieczyciela wskaźnik niedoubezpieczenia.
Przykład:
Rok temu ubezpieczyliśmy mieszkanie na sumę 300 tys zł. Przedłużając umowę z Ubezpieczycielem nie wzięliśmy pod uwagę tego, że obecnie nasze „m” warte jest 450 tys zł i nie podwyższyliśmy sumy ubezpieczenia. W związku z tym powstało niedoubezpieczenie w wysokości aż 33%. Gdy na przykład wskutek zdarzenia losowego mieszkanie uległo zniszczeniu w 50% to należne odszkodowanie (50%*450 tys.= 225 tys. zł) zostałoby pomniejszone o te 33%. W konsekwencji otrzymaliśmy jedynie około 150 tys zł,, co nie pokryło w całości poniesionych strat.
Przedłużenie umowy ubezpieczenia na następny rok
Przedłużając umowę z towarzystwem ubezpieczeniowym nie należy automatycznie określać wartości swego mienia na tym samym poziomie. Konieczne jest gruntowne przeanalizowanie sytuacji np. na rynku budowlano- mieszkaniowym w celu stwierdzenia czy przypadkiem nasze mieszkanie/dom nie zwiększyły swojej wartości. Jest to także o tyle istotne, że to na Ubezpieczającym spoczywa odpowiedzialność i konsekwencje nieodpowiedniego określenia sumy ubezpieczenia
Marta Czyż